Właśnie byłem w kinie

Film, teatr, muzyka, książka, architektura.
Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 12.10.2017 21:54

Dokładnie, Żurawiecki nie jest dla mnie żadnym autorytetem w kwestii oceny filmów, a wręcz przeciwnie.

A film JEST cudny! Tylko trzeba go zobaczyć na dużym ekranie!
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4249
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 13.10.2017 09:20

Recenzja w kinie też sugeruje ,że to sztuka dla sztuki , ale ja dałem się ponieść urokowi tego filmu , a Mąż malarz czeka na niemicką premierę w grudniu
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es
Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 13.10.2017 15:11

W kinie o to chodzi, aby dać się porwać, a nie rozbierać film na czynniki pierwsze i marudzić, że a to nie takie, a to tamto mogło być lepsze...
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4249
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 14.10.2017 00:02

„ Maudie „
Jest taka przepiękna piosenka Grażyny Łobaszewskiej z refrenem „ Brzydka ona, brzydki on, a taka ładna miłość” . I o tym jest ten film , biografia kanadyjskiej malarki prymitywistki Maud Lewis / wielka oby oskarowa rola Sally Hawkins/ , jest dla reżyserki Aisling Walsh pretekstem do opowieści o niezwykłym związku : niepełnosprawna, nadwrażliwa malarka amatorka zostaje służącą u rybaka gbura / brawurowy charakterystyczny Ethan Hawke/ . Oboje są samotni , a jednak po początkowych trudnościach stają się sobie bliscy i potrzebni, a nawet się pobierają . Poza obserwowaniem tej fascynującej relacji, „ Maudie „ to opowieść o emancypacji kobiety i artystki .
Film jest bardzo ciepłym, empatyczny , optymistyczny.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 14.10.2017 19:29

PIERWSZY ŚNIEG

Na motywach książki Jo Nesbo, nie czytałem (choć ludzie, którzy przeczytali, mówią że film słaby i spłaszcza oryginał). Mnie się film podobał, lubię filmy w tym stylu, jak ktoś lubi mroczne kryminały w stylu skandynawskim, to może się śmiało wybrać i się nie zawiedzie :)

Do tego kilka ładnych plenerów, przypominały mi się czasy, jak mniej więcej 20 lat temu byłem w Norwegii (park Vigelanda w Oslo z tymi rzeźbami :buja:). Polecam :)

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=jp3XHZ7spKk

Obrazek
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4249
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 16.10.2017 21:58

Zgoda
Czekałem na ten film bardzo, bo jakoś tam dotyczy moich rodzinnych historii , ale też się go bałem . Reżyser Maciej Sobieszczański przedstawia bowiem obóz pracy powstały w 1945 roku w Świętochłowicach dla Ślązaków , oskarżonych o kolaborację, Niemców , a także Polaków , przeciwników nowego systemu . Komendantem obozu jest ocalały Żyd/ Wojciech Zieliński /. Do pracy w obozie zgłasza się wiejski chłopak Franek / Julian Świeżewski/, który wierzy ,ze zdoła ocalić więźniarkę Annę / Zofia Wichłacz/ , w której jest zakochany. Sytuacja jest bez wyjścia dla wszystkich protagonistów , są oni bowiem bezwolnymi marionetkami w rękach historii , polityki, ideologii , totalitaryzmu. Jak mądrze ostrzega Franka Matka / Danuta Stenka/ nie zdoła ocalić on Anny , a przy tym zatraci siebie. Jest jeszcze trzeci protagonista Erwin/ Jakub Gierszał/ . On, Anna i Franek tworzyli kiedyś grupę przyjaciół, Franek do dziś przechowuje zdjęcie z dedykacją „ na zawsze razem „ . Film jest drastyczny , obaj bohaterowie przekraczają pewne granice , ale przecież racją jest ,że to ludzie ludziom zgotowali ten los. Tragiczna jest też historia miłosna między trójką protagonistów , bo z góry skazana na porażkę .
Film jest wizualnie mroczny, ponury , zdjęcia Walentyna Wasjanowicza oddają całą beznadzieję sytuacji bohaterów , podkreślają ,że są z góry skazani na porażkę . Kontrastem jest tu zdjęcie trójki bohaterów sprzed wojny ; jasne , słoneczne , radosne. I tak mogły by się potoczyć ich losy , gdyby nie wojna i polityka.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 18.10.2017 21:03

Zwiastun nawet zachęcający, ale przyznam szczerze, że już mam totalny przesyt filmami okołowojennymi, okołoobowozymi itp. :-o
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21101
Rejestracja: 26.08.2005 21:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Palpatine » 21.10.2017 21:09

Zakończyłem tegoroczną przygodę z Warszawskim Festiwalem Filmowym :)
Byłem tylko na 3 filmach, z czego wa były takie sobie, za to jeden bardzo mi się podobał:

"Urodziny"
Radu Maligan obchodzi 94 urodziny. Na przyjęcie z tej okazji zjeżdża się rodzina i znajomi, byli współpracownicy sprzed lat. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda wspaniale. Jednak w pewnym momencie sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Pojawiają się niewygodne sekrety z przeszłości. Część zaproszonych gości stara się przekonać Radu, by wyznał swoje grzechy przed księdzem. Druga połowa jest zdania, że nie wolno zmuszać nikogo do robienia czegoś wbrew jego woli. Wnikliwe spojrzenie na ocenę wydarzeń z historii Rumunii z punktu widzenia przedstawicieli różnych pokoleń. Pokazy współorganizowane przez Rumuński Instytut Kultury.


Prawdę mówiąc bardzo dobry film. Rodzinna impreza, w trakcie której po kolei zaczynają wypadać trupy z szafy :)
Początkowo rodzinę bohaterów widzi się jako sympatyczną, a pod koniec ma się wrażenie, że w życiu nie chciałoby się ich znać :)
Jeśli kiedyś będzie w jakiejś TV to bardzo polecam

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5908
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jazzik » 21.10.2017 21:14

Coś a'la Sieranevada, czy lepsze?
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21101
Rejestracja: 26.08.2005 21:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Palpatine » 21.10.2017 21:17

Nie mogę się odnieść, bo nie widziałem Twojego filmu :)

Awatar użytkownika
SonGoku
gejowy
gejowy
Posty: 2358
Rejestracja: 14.10.2015 00:57
Lokalizacja: Tu i tam

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: SonGoku » 21.10.2017 23:01

marcin pisze:PIERWSZY ŚNIEG

Na motywach książki Jo Nesbo, nie czytałem (choć ludzie, którzy przeczytali, mówią że film słaby i spłaszcza oryginał). Mnie się film podobał, lubię filmy w tym stylu, jak ktoś lubi mroczne kryminały w stylu skandynawskim, to może się śmiało wybrać i się nie zawiedzie :)

Do tego kilka ładnych plenerów, przypominały mi się czasy, jak mniej więcej 20 lat temu byłem w Norwegii (park Vigelanda w Oslo z tymi rzeźbami :buja:). Polecam :)

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=jp3XHZ7spKk

Obrazek
Jedyne co nam się podobało, to właśnie widoki :P Akcja baaaardzo długo się rozkręcała, a jak już się rozkręciła, to wszystko strasznie przewidywalne. Dla mnie kicha :x

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 22.10.2017 02:44

Palpatine pisze:Nie mogę się odnieść, bo nie widziałem Twojego filmu :)

Faktycznie zadziwiająca zbieżność treści, i w dodatku i ten i ten rumuński.

*****
A my:
CZŁOWIEK Z MAGICZNYM PUDEŁKIEM

Polskie SF. I już z tego powodu warto wybrać się do kina, bo polskie Sf to taki gatunek zwierza nieistniejącego w przyrodzie :D

Nie no, żartuję, na film warto iść, bo jest świetny :) Dzieje się w dwóch planach czasowych: Warszawie lat '50 XX wieku i Warszawie w roku 2030. Warszawa w roku 2030 jest bardzo przygnębiająca, nie rozwiązano żadnego z dzisiejszych problemów świata, za to pojawiły się nowe (wyraźnie krytyczne nawiązania do "dobrej zmiany").

To film dość nietypowy, zwolennicy szybkiej i prostej akcji na pewno zadowoleni nie będą. Znakomicie zagrany (brawa dla dwójki głównych aktorów!), ze świetną muzyką i zdjęciami. Można by reżyserowi zarzucać, że Warszawa przyszłości to taka zrzynka, po trochu z Orwella, po trochu z Łowcy androidów, po trochu z różnych filmów post-apo. Ale wybaczam, bo film jest naprawdę znakomity, momentami ma taką oniryczną, senną atmosferę niczym z filmów Lyncha (a w moich ustach to duży komplement). Bardzo polecam! :)

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=vD5fOIYMVNU

Obrazek
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4249
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 22.10.2017 13:16

„ Ach śpij kochanie „
Film w reżyserii Krzysztofa Langa osnuty wokół historii powojennego mordercy Mazurkiewicza to zgrabna opowieść sensacyjna w stylu noir. Andrzej Chyra jako morderca- król życia jest odpowiednio demoniczny , powojenne realia świetnie pokazane , Tomasz Schuhardt jako śledczy przekonujący , u ich boku wyraziste postaci kobiece Katarzyny Warnke i Karoliny Gruszki . Podobało mi się ukazanie jakiejś fascynacji między śledczym a ofiarą , bo przecież w jakiś sposób Mazurkiewicz uczy Karskiego, jak być facetem , a Mazurkiewiczowa to podobieństwo widzi od razu. Film ma klimat, aurę , nastrój .
Zabrakło mi ukazania motywacji Mazurkiewicza , co ustawionym życiowo facetem kieruje , aby podążać tą drogą
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21101
Rejestracja: 26.08.2005 21:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Palpatine » 22.10.2017 22:59

Wybrałem się na "Blade Runnera".
Ładny to film, w sensie bardzo dopracowany wizualnie, muzycznie i aktorsko.
Ale prawdę mówiąc, dla mnie bardzo mało wciągający... No i zgubiłem się w zawiłościach historii, ale to może dlatego, że nie oglądałem oryginału...
Poza tym skróciłbym go o 40 minut, bo był zdecydowanie za długi.

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 29.10.2017 22:17

ACH ŚPIJ KOCHANIE

Achim już o filmie pisał, więc dodam tylko, że to znakomicie zrobiony film, trochę kryminał, trochę sensacyjny, z plejadą dobrych aktorów, w tym wielu takich, których bardzo lubię (Grabowski, Chyra, Jakubik, Gruszka; nie jest to mój ulubieniec, ale warto odnotować, że pojawia się bardzo dawno niewidziany Linda).
Gdzieś czytałem, że film budzi skojarzenia z Milczeniem Owiec, i faktycznie coś w tym jest, a Chyra w scenach więziennych nawet fizycznie wydaje się podobny do Hannibala Lectera. Psychicznie zresztą też. Widać wyraźną inspirację, ale wybaczam, bo to nie grzech uczyć się od najlepszych.

Ogółem dobry film, wart zobaczenia. Trailer myślę zachęca do wizyty w kinie: https://www.youtube.com/watch?v=xhh6LjOfe-c

Obrazek
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5908
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jazzik » 29.10.2017 22:53

Zgadza się, niby klasyka gatunku (zdjęcia a'la kino noir, motyw "ostatniego sprawiedliwego" wodzonego na pokuszenie przez cynika, duszna atmosfera, trochę psychologii i swego rodzaju fascynacja mordercą), ale wszystkie te elementy są ze sobą zgrane w sposób płynny i bardzo udany.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4249
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 31.10.2017 22:25

„ Fantastyczna kobieta „
Kiedy usiłowałem sobie przypomnieć portrety osób transseksualnych na ekranie, to pierwsze skojarzenie to wiadomo Almodovar , ale przecież nie tylko ; jest fantastyczne „ The crying game „, jest „ Transamerica” , „ Świat według Garpa „ czy choćby ostatnio „ Dziewczyna z portretu „ .
Chilijski reżyser / ale zamieszkały już w Berlinie/ Sebastian Lelio , autor fantastycznego portretu kobiety dojrzałej w „ Glorii „ tym razem również nie kryje fascynacji swoją bohaterką . Marina Vidal / w brawurowej interpretacji Danieli Vegi/ wręcz wypełnia sobą ekran, jest zmysłowa , walczy o swoje , ma poczucie własnej wartości , którego żadne spotykające ją upokorzenia zniszczyć nie mogą . Płeć jest tu faktem kulturowym , bo przecież Marina funkcjonuje w społeczeństwie jako atrakcyjna kobieta . Jako widzowie także odbieramy ją jako kobietę , postać Mariny nie schodzi praktycznie z ekranu i nawet gdy nie patrzymy już na nią zakochanym spojrzeniem Orlando, to sympatia widza jest po jej stronie.
Są w filmie sceny porywające , jak choćby gdy Marina zmaga się z uporczywym wiatrem , czy jej popisy taneczne i wokalne , ale „ Fantastyczna kobieta „ to także opowieść o walce o godność i historia , jak walczyć / przekornie/ o swoje . Bo przecież z tych perypetii bohaterka wyjdzie silniejsza , zawalczy o siebie , swoje pasje .
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 31.10.2017 23:06

ŁAGODNA

Filmy rosyjskie i o Rosji rzadko goszczą w naszych kinach, ale gdy już są, to zwykle bardzo dobre. I bardzo dołujące. Nie inaczej jest i tym razem.

Główna bohaterka dostaje zwrot paczki, którą wysłała mężowi do więzienia. Na poczcie nie może się jednak dowiedzieć, dlaczego ją odesłano. Zdesperowana (nie ma żadnych wiadomości o mężu) wyrusza w podróż do miasta, do więzienia, gdzie mąż jest podobno (to też nie jest pewne) osadzony.

I wtedy zaczyna się gehenna. W filmie mamy obraz Rosji, gdzie prawie każdy mający jakąś władzę (policja, służba więzienna, nawet urzędniczki na poczcie czy kolei) jest bezinteresownie złośliwy, niechętny do pomocy czy choćby empatii i czerpiący jakąś osobliwą przyjemność z poniżania innych i uświadamiania im ich miejsca w szeregu. Do tego biurokracja całkiem w stylu kafkowym. A i zwykli ludzie też w większości nie są lepsi.

Bardzo dobry film, jestem ciekaw na ile to jest autentyczne portretowanie dzisiejszej Rosji. Dobre wrażenie psuje jedynie zupełnie niepotrzebna, przydługa końcówka pokazująca marzenia/sen bohaterki. Bez tego film nic by nie stracił, a wręcz przeciwnie. Ale tak czy owak warto się wybrać do kina.

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=vt5Okc5bTUI

Obrazek
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5908
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jazzik » 31.10.2017 23:18

Końcowa scena to koszmar, powiedziałabym, a i przypuszczam, że, kiedy naprawdę przyszła po nią ta cwaniaczka, spotkało ją coś niewiele lepszego.
Było to czytelne, zwłaszcza w scenie rozmowy z lokalnym mafiosem, czy działaczką praw człowieka, że każda kolejna postać, próbowała ją ostrzec przed schodzeniem niżej i odwiedzaniem kolejnych kręgów piekła, podczas gdy ona zdawała się być zupełnie naiwna, nieświadoma, w jakim kraju żyje (może właśnie - łagodna).
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23177
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 03.11.2017 23:28

PEWNEGO RAZU W LISTOPADZIE

Nowy film Andrzeja Jakimowskiego. Jest to jak wiadomo twórca o niezwykłej wrażliwości, w swoim ostatnim filmie (Imagine) portretował z olbrzymią wrażliwością świat ludzi niewidomych. Tym razem (notabene trzeba zwrócić uwagę na świetny tytuł filmu!) mamy temat bardzo na czasie - dzika reprywatyzacja, eksmisje i bezdomność.

Film uświadamia, że bezdomny to niekoniecznie menel (para głównych bohaterów to była nauczycielka i jej syn, młody student prawa na UW), Jakimowski świetnie portretuje, jak człowiek bezdomny staje się de facto osobą pozbawioną wszelkich praw, którą wszyscy (policja, komornik, urzędnicy) postrzegają jak jakiś podludzi, niemal nie-ludzi.

Ładnie filmowana jest Warszawa, tzn. bardzo niefilmowo, głównie dachy kamienic, a tylko w oddali widzimy PKiN i wieżowce, które są jakby symbolem innego, lepszego świata, którego niedawno i nasi bohaterowie byli częścią. Jest tu wiele świetnych, zapadających w pamięć scen, jak choćby ta z zerknięciem sobie w oczy (główny bohater - naziol).

Niestety film nie jest pozbawiony wad: po pierwsze, dla mnie irytujący był wątek psa, ciągnący się (zupełnie niepotrzebnie) przez cały film. Nie jestem też pewien, czy finałowa, bardzo długa scena z Marszu Niepodległości (są to autentyczne migawki dokumentalne z 2013 roku) jest istotnie potrzebna (a ten pies w tych scenach już naprawdę irytował!). Naziolstwo to jest jednak inny temat i inny problem, moim zdaniem byłoby lepiej, jakby Jakimowski skupił się bardziej na eksmisjach, a nie próbował diagnozować wszystkich problemów na raz. Ale sceny faktycznie świetne, ci "patrioci", "prawdziwi Polacy"...

Myślę, że mimo tych wad, warto się wybrać.

Zwiastun zachęcający do wizyty w kinie: https://www.youtube.com/watch?v=URjlyIgZuMQ

Obrazek
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George


Wróć do „2.3. Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość