Właśnie byłem w kinie

Film, teatr, muzyka, książka, architektura.
Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 22916
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 12.10.2017 21:54

Dokładnie, Żurawiecki nie jest dla mnie żadnym autorytetem w kwestii oceny filmów, a wręcz przeciwnie.

A film JEST cudny! Tylko trzeba go zobaczyć na dużym ekranie!
argumentum pessimi turba est

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4183
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 13.10.2017 09:20

Recenzja w kinie też sugeruje ,że to sztuka dla sztuki , ale ja dałem się ponieść urokowi tego filmu , a Mąż malarz czeka na niemicką premierę w grudniu
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es
Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 22916
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 13.10.2017 15:11

W kinie o to chodzi, aby dać się porwać, a nie rozbierać film na czynniki pierwsze i marudzić, że a to nie takie, a to tamto mogło być lepsze...
argumentum pessimi turba est

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4183
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 14.10.2017 00:02

„ Maudie „
Jest taka przepiękna piosenka Grażyny Łobaszewskiej z refrenem „ Brzydka ona, brzydki on, a taka ładna miłość” . I o tym jest ten film , biografia kanadyjskiej malarki prymitywistki Maud Lewis / wielka oby oskarowa rola Sally Hawkins/ , jest dla reżyserki Aisling Walsh pretekstem do opowieści o niezwykłym związku : niepełnosprawna, nadwrażliwa malarka amatorka zostaje służącą u rybaka gbura / brawurowy charakterystyczny Ethan Hawke/ . Oboje są samotni , a jednak po początkowych trudnościach stają się sobie bliscy i potrzebni, a nawet się pobierają . Poza obserwowaniem tej fascynującej relacji, „ Maudie „ to opowieść o emancypacji kobiety i artystki .
Film jest bardzo ciepłym, empatyczny , optymistyczny.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 22916
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 14.10.2017 19:29

PIERWSZY ŚNIEG

Na motywach książki Jo Nesbo, nie czytałem (choć ludzie, którzy przeczytali, mówią że film słaby i spłaszcza oryginał). Mnie się film podobał, lubię filmy w tym stylu, jak ktoś lubi mroczne kryminały w stylu skandynawskim, to może się śmiało wybrać i się nie zawiedzie :)

Do tego kilka ładnych plenerów, przypominały mi się czasy, jak mniej więcej 20 lat temu byłem w Norwegii (park Vigelanda w Oslo z tymi rzeźbami :buja:). Polecam :)

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=jp3XHZ7spKk

Obrazek
argumentum pessimi turba est

Awatar użytkownika
achim
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4183
Rejestracja: 20.10.2006 20:34
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 16.10.2017 21:58

Zgoda
Czekałem na ten film bardzo, bo jakoś tam dotyczy moich rodzinnych historii , ale też się go bałem . Reżyser Maciej Sobieszczański przedstawia bowiem obóz pracy powstały w 1945 roku w Świętochłowicach dla Ślązaków , oskarżonych o kolaborację, Niemców , a także Polaków , przeciwników nowego systemu . Komendantem obozu jest ocalały Żyd/ Wojciech Zieliński /. Do pracy w obozie zgłasza się wiejski chłopak Franek / Julian Świeżewski/, który wierzy ,ze zdoła ocalić więźniarkę Annę / Zofia Wichłacz/ , w której jest zakochany. Sytuacja jest bez wyjścia dla wszystkich protagonistów , są oni bowiem bezwolnymi marionetkami w rękach historii , polityki, ideologii , totalitaryzmu. Jak mądrze ostrzega Franka Matka / Danuta Stenka/ nie zdoła ocalić on Anny , a przy tym zatraci siebie. Jest jeszcze trzeci protagonista Erwin/ Jakub Gierszał/ . On, Anna i Franek tworzyli kiedyś grupę przyjaciół, Franek do dziś przechowuje zdjęcie z dedykacją „ na zawsze razem „ . Film jest drastyczny , obaj bohaterowie przekraczają pewne granice , ale przecież racją jest ,że to ludzie ludziom zgotowali ten los. Tragiczna jest też historia miłosna między trójką protagonistów , bo z góry skazana na porażkę .
Film jest wizualnie mroczny, ponury , zdjęcia Walentyna Wasjanowicza oddają całą beznadzieję sytuacji bohaterów , podkreślają ,że są z góry skazani na porażkę . Kontrastem jest tu zdjęcie trójki bohaterów sprzed wojny ; jasne , słoneczne , radosne. I tak mogły by się potoczyć ich losy , gdyby nie wojna i polityka.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 22916
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 18.10.2017 21:03

Zwiastun nawet zachęcający, ale przyznam szczerze, że już mam totalny przesyt filmami okołowojennymi, okołoobowozymi itp. :-o
argumentum pessimi turba est


Wróć do „2.3. Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości