Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Dyskusje o najbardziej nieracjonalnej z namiętności.
Awatar użytkownika
vuko
forumowy
forumowy
Posty: 277
Rejestracja: 18.08.2010 07:56
Lokalizacja: Altair-4

Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: vuko » 02.08.2011 03:22

Nieraz na fellow, i nie tylko, można się spotkać z tym, że dana osoba pisze, iż jej wygląd nie interesuje. Najważniejsze jest jaki ktoś jest. Ogólnie full romantic. Mnie wtedy pusty śmiech ogarnia i zastanawiam się, czy taki delikwent okłamuje tylko innych, czy też siebie? Oczywiście zakładam, że ten ktoś szuka partnera, a nie kumpla/przyjaciela, bo w takiej sytuacji wygląd oczywiście jest nieważny. Wracając do meritum – przecież jesteśmy mężczyznami, wzrokowcami. To jest oczywiste i nieuniknione, że jednym z elementów intymnej znajomości (niekoniecznie zaraz związku) jest seks czy pieszczoty. No ja cię przepraszam, ale kto jest w stanie seksić się z kimś, kto go nie kręci? Wystąpiłyby tu moim zdaniem dwie ciekawe implikacje.

Po pierwsze: jeśli dla kogoś wygląd jest nieważny, to dlaczego się za dziewczyny nie weźmie?

Po drugie: jeśli dla danego geja wygląd jest nieistotny, to znaczy, że jest w stanie się kochać ze wszystkim co się rusza i ma fallusa. (nawet rym wyszedł :D). O takich gejach chyba nie mamy zbyt dobrej opinii, a tacy występują na przykład na czaterii. Czy dla was wygląd naprawdę również jest nieważny? ;o

Ps Z obserwacji na fellow myślę, że część piszących jakiej to oni miłości nie szukają i że nie patrzą w ogóle na wygląd, bo liczy się wnętrze drugiej istoty ludzkiej... wygląda, mówiąc bardzo delikatnie, nieciekawie... A bardziej dosadnie – jak pół dupy zza krzaka.

Awatar użytkownika
Dorian_Gray
Lord of the Twinks
Lord of the Twinks
Posty: 10369
Rejestracja: 02.02.2008 21:46
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: Dorian_Gray » 02.08.2011 03:43

vuko pisze:Czy dla was wygląd naprawdę również jest nieważny? ;o

Dla mnie wygląd jest ważny:
miła, uśmiechnięta twarz ale przede wszystkim sylwetka:
kandydat na partnera musi być ... szczupły

poza ty, przyznam szczerze: nie czuję się komfortowo w towarzystwie osób
otyłych ...
na sam widok misiowatego człowieka czuję absmak :?
Český je hezký!

Awatar użytkownika
Rufus_Geta
gejowy
gejowy
Posty: 2709
Rejestracja: 03.11.2010 17:24
Lokalizacja: Wielka Rufusja

Postautor: Rufus_Geta » 02.08.2011 07:58

Ludzie miewają kompleksy na punkcie swojego wyglądu - taki tekst oznacza, że mają szansę, że docenione zostanie ich wnętrze i nie muszą stresować się wygórowanymi wymaganiami. Wiadomo, że to tylko przybliżenie, ale jeśli nawiąże się z kimś głębszą więź, wygląd przestaje mieć takie znaczenie jak w wizualnej ocenie przygodnie spotykanych osób. Z biegiem lat uroda przemija, a jednak wiele par nadal jest dla siebie atrakcyjnych. Ludzie, którzy piszą, że wygląd nie jest dla nich ważny, mogą być po prostu samotni i zdesperowani. I nie chodzi im raczej o seks, ale o związek - to też ważna życiowa potrzeba. Nie trzeba odczytywać takich tekstów dosłownie, a raczej w tłumaczeniu: "Nie wyglądam może jak Apollo, ale ty też nie musisz. Jeśli masz w sobie coś, co mnie urzeknie, możesz stać się dla mnie tym jedynym".

Dla mnie wrażenia estetyczne mają ogromne znaczenie. Mój chłopak zarówno pod względem rysów twarzy, jak i sylwetki w pełni trafia w mój gust estetyczny. :)

thePlaguedOne

Postautor: thePlaguedOne » 02.08.2011 08:24

Może chodzić o kilka rzeczy.

Dla mnie np. pierwszym i najważniejszym filtrem zawsze była rozmowa. Filtrem bardziej wybiórczym nawet niż upodobania dotyczące wyglądu.
Czasu na nią poświęconego nie żałuję, nawet jeśli ostatecznie facet mi się fizycznie nie spodoba.

Być może to trochę niepraktyczne, ale zabujanie się w idiocie również takie by było, tyle, że bez pożytku...
Stąd priorytety.


Może też chodzić o coś zupełnie innego -
Zakres upodobań poszczególnych facetów jest różny, a nawet częściowo elastyczny. Może ktoś rzeczywiście ma tu szerokie pole manewru?...
Lub też nisko ocenia własną urodę, co sprawia, że zaniża próg.

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 5435
Rejestracja: 28.05.2011 00:02
Lokalizacja: West End

Postautor: CryBoy » 02.08.2011 08:43

Myślę, że z "automatu" swoją pierwszą wątpliwość:
vuko pisze:Po pierwsze: jeśli dla kogoś wygląd jest nieważny, to dlaczego się za dziewczyny nie weźmie?

wyjaśniłeś już sam :)
vuko pisze:Po drugie: jeśli dla danego geja wygląd jest nieistotny, to znaczy, że jest w stanie się kochać ze wszystkim co się rusza i ma fallusa.

Dziewczyny nie mają fallusa więc wszystko jasne! :P
vuko pisze:Ps Z obserwacji na fellow myślę, że część piszących jakiej to oni miłości nie szukają i że nie patrzą w ogóle na wygląd, bo liczy się wnętrze drugiej istoty ludzkiej... wygląda, mówiąc bardzo delikatnie, nieciekawie... A bardziej dosadnie – jak pół dupy zza krzaka.

Hmm... Być może masz rację?
Ja bym tylko dodał, że:
1. wyglądając jak
vuko pisze: pół dupy zza krzaka.

mają tego świadomość;
2. mają również świadomość, jaką wagę zdecydowana większość gejów przywiązuje do "opakowania";
3. przekonali się już w jak bezwzględny sposób geje potrafią oceniać atrakcyjność innych;
4. łącząc 1 z 2 i 3 starają się na przyszłość unikać sytuacji, w których jakiś plastikowy pustak, przekonany o swoich porażających walorach (fizycznych of course!) będzie się na nich sadystycznie wyżywał, bez litości "punktując" wszystkie (obiektywne ale często też czysto subiektywnie odczuwane) mankamenty ich urody :P
P. S.
Ja też "na wszelki wypadek" unikam ludzi o porażającej urodzie :P. Nie ukrywam, że przy kimś takim nie czułbym się dobrze a nie szukam przecież dodatkowych pożywek dla moich kompleksów :P
Obrazek

Awatar użytkownika
mika
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1690
Rejestracja: 07.06.2008 19:36
Lokalizacja: Trójmiasto

Postautor: mika » 02.08.2011 10:35

Owszem, wygląd jest ważny ale chyba tylko na samym początku. Później jak poznajemy daną osobę ważniejsza staje się inteligencja, osobowość i ogólnie tzw. wnętrze.
Człowiek się zmienia, starzeje, nie opuściłbym kogoś tylko dlatego że stał się brzydki.
Na początku równie ważna co wygląd również jest inteligencja, nie mógłbym spotykać się z półgłówkiem.
Wszystko zależy od celu w jakim szukamy partnera, jeśli interesuje nas wyłącznie seks, to wygląd będzie priorytetem.
To że zachowuję się jak dziwka nie oznacza że jestem dziwką. ^ ^

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40
Lokalizacja: Cheshire

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: Stawrogin » 02.08.2011 11:47

vuko pisze: Oczywiście zakładam, że ten ktoś szuka partnera, a nie kumpla/przyjaciela, bo w takiej sytuacji wygląd oczywiście jest nieważny.


Możliwe że twoje założenie jest błędne i przynajmniej część tych ludzi szuka kumpla/przyjaciela

Niby jesteśmy wzrokowcami ale jak już poprzednicy wyjaśniali związek to nie(tylko) patrzenie na swojego superprzystojnego chłopaka a próba dopasowania się wyłącznie pod względem oczekiwanych cech fizycznych jest jakimś kuriozum

czy dla mnie wygląd jest nieważny?
hm nie mam sprecyzowanego typu, nie potrafię sprecyzować czy podobają mi się miśki czy szczupli, blondyni czy bruneci, męscy czy przegięci - choć w łóżku preferuje wysokich ale i od tego są wyjątki

związek z superprzystojnym pustakiem: seks może być udany jednak co po tych 3 4 godzinach? nie ma wspólnych zainteresowań, rozmowy o niczym, zabierzesz go do klubu trzeba takiego pilnować żeby nikt go nie "podebrał" żeby nie zeszmacił się za bardzo, do znajomych też go nie zabierzesz bo głupka zmasakrują złośliwcy...

dlatego jak już lepiej szukać superprzystojniaka z wykształceniem co najmniej wyższym o szerokich horyzontach nie homofoba socjaldemokratę który segreguje śmieci lubi gotować, daje sobie rade ze złośliwymi znajomymi i nie szmaci się za bardzo w klubach tylko czy ktoś taki występuje w społeczności fellow?
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7479
Rejestracja: 07.07.2009 12:33
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 02.08.2011 11:57

Zgadzam się z autorem tematu. Chciałbym jeszcze dodać, że na fellow opcja "przyjaźń' i 'znajomosc' jest tylko dodawana dla wyglądu estetycznego profilu.

Awatar użytkownika
vuko
forumowy
forumowy
Posty: 277
Rejestracja: 18.08.2010 07:56
Lokalizacja: Altair-4

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: vuko » 02.08.2011 12:29

orso4 pisze:
vuko pisze: Oczywiście zakładam, że ten ktoś szuka partnera, a nie kumpla/przyjaciela, bo w takiej sytuacji wygląd oczywiście jest nieważny.


Możliwe że twoje założenie jest błędne i przynajmniej część tych ludzi szuka kumpla/przyjaciela

Nie jest błędne, bo mi chodzi tylko o tych którzy szukają związku i miłości. Wyranie to zaznaczyłem w pierwszym poście.

orso4 pisze:
vuko pisze: Oczywiście zakładam, że ten ktoś szuka partnera, a nie kumpla/przyjaciela, bo w takiej sytuacji wygląd oczywiście jest nieważny.

Niby jesteśmy wzrokowcami ale jak już poprzednicy wyjaśniali związek to nie(tylko) patrzenie na swojego superprzystojnego chłopaka a próba dopasowania się wyłącznie pod względem oczekiwanych cech fizycznych jest jakimś kuriozum

czy dla mnie wygląd jest nieważny?
hm nie mam sprecyzowanego typu, nie potrafię sprecyzować czy podobają mi się miśki czy szczupli, blondyni czy bruneci, męscy czy przegięci - choć w łóżku preferuje wysokich ale i od tego są wyjątki

związek z superprzystojnym pustakiem: seks może być udany jednak co po tych 3 4 godzinach? nie ma wspólnych zainteresowań, rozmowy o niczym, zabierzesz go do klubu trzeba takiego pilnować żeby nikt go nie "podebrał" żeby nie zeszmacił się za bardzo, do znajomych też go nie zabierzesz bo głupka zmasakrują złośliwcy...

dlatego jak już lepiej szukać superprzystojniaka z wykształceniem co najmniej wyższym o szerokich horyzontach nie homofoba socjaldemokratę który segreguje śmieci lubi gotować, daje sobie rade ze złośliwymi znajomymi i nie szmaci się za bardzo w klubach tylko czy ktoś taki występuje w społeczności fellow?


Idziesz w drugą skrajność - liczy się tylko wygląd. A mi w ogóle o to nie chodziło, więc choć Twój wywód ma sens, jest całkowicie bezcelowy z punktu widzenia mojego pierwszego posta. Ja chciałem wykazać, że nie ma czegoś takiego jak szukanie partnera do intymnych relacji bez zwracania uwagi na wygląd.

Dla mnie liczy się full package - wygląd + osobowość. Przy czym jak podoba mi się jedynie czyjaś osobowość, to spokojnie mogę wejść w relację kumpelską, ale nic więcej. Choćby ten facet miałby być cudowną osobą, to gdyby mi się nie podobał... no nie ma siły żebym mógł z nim iść do łóżka. Jakby tak było, to chyba równie dobrze można byłoby iść do łóżka z przesympatyczną dziewczyną. A tak się przecież nie da. Z kolei jak lubie w kimś tylko wygląd, ale już nie charakter, to sobie odpuszczam takiego ktosia całkowicie.

Od jakiegoś czasu najważniejsze jest dla mnie znalezienie partnera i w tym wypadku, jak już przed chwilą napisałem, stawiam wygląd i charakter w mniej więcej równych proporcjach. Z lekką przewagą charakteru. Natomiast jedno nie może w takim przypadku istnieć bez drugiego. Jasne że każdy jest inny, ale nie wierzę w skrajność, że tylko osobowość. Dlatego nie lubię takich bajkopisarzy, "szukających prawdziwej miłości i bratniej duszy z pominięciem tej przereklamowanej cielesności". Pusty śmiech wtedy człowieka ogarnia. Kropka.
Ostatnio zmieniony 02.08.2011 12:46 przez vuko, łącznie zmieniany 2 razy.

nigrivon

Postautor: nigrivon » 02.08.2011 12:40

Dla mnie wygląd jest ważny, bez względu na rodzaj relacji. Ale oczywiście ze względu na ten rodzaj, jego waga jest różna.

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 02.08.2011 12:44

wydawało mi się że napisałeś że ty zakładasz że oni szukają partnera a nie kumpla - a więc tak przypuszczasz - nie napisałeś że bierzesz pod uwagę jedynie tych którzy szukają partnera
a więc nie było to specjalnie "wyranie" ładne słowo skądinąd
sęk tkwi w szczegółach
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7479
Rejestracja: 07.07.2009 12:33
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 02.08.2011 12:52

Nigrivion lubi tylko czekoladę z ładnego opakowania. Sory chcialem napisać opakowań

Awatar użytkownika
mysza
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 741
Rejestracja: 28.11.2010 23:24

Postautor: mysza » 02.08.2011 13:04

czyli nivigron nie przyjaznil bys sie z brzydkim czlowiekiem? bo nie kumam

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7479
Rejestracja: 07.07.2009 12:33
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 02.08.2011 13:15

nom

Awatar użytkownika
damiano_szek
DINOZAUR
DINOZAUR
Posty: 7096
Rejestracja: 04.01.2005 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: damiano_szek » 02.08.2011 14:38

Dorian_Gray pisze:
vuko pisze:Czy dla was wygląd naprawdę również jest nieważny? ;o

Dla mnie wygląd jest ważny:
miła, uśmiechnięta twarz ale przede wszystkim sylwetka:
kandydat na partnera musi być ... szczupły

poza ty, przyznam szczerze: nie czuję się komfortowo w towarzystwie osób
otyłych ...
na sam widok misiowatego człowieka czuję absmak :?



A może troszeczkę więcej tolerancji?!
Mamy XXI wiek, ludzie różnią się od siebie nie tylko płcią, kolorem oczu, włosów ale również posturą! Czasami się też zdarza, że na nią samą nie mają wpływu, ale to już inna bajka. Jak można czuć absmak na widok drugiego człowieka tylko dlatego, że ma o 10 kg za dużo względem przyjętych norm??????
A może skoro kolega czuje absmak i dyskomfort to zacznie wcielać w życie eugenikę i inne zasady które chciał wprowadzić pewien niewysoki pan w pierwszej połowie XX wieku???
To czy z kimś się rozmawia, spędza czas, dobrze współpracuje nie zależy przecież od wyglądu!!!!! Co do sexu i cąłej otoczki z tym związanej przyjmuję do wiadomości że komuś się ktoś bardziej podoba czy mniej, ale na pewno nie w kontekście relacji międzyludzkich.
A teraz czekam, aż mnie ktos będzie próbował wyprowadzić z błędnego przekonania, że to wcale nie o to chodzi i że wcale tak nie myśli... :twisted:
:)

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7479
Rejestracja: 07.07.2009 12:33
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 02.08.2011 14:46

pisze prace licencjacką o dyskryminacji i piętnie osób otyłych. Nawet sobie nie wyobrażasz na ilu płaszczyznach ich życie jest gorsze w stosunku do osób szczupłych. Zdarza się, że w pewnym momencie zapraszanie przez przyjaciół uważają za akt łaski, bo ich samoocena jest bardzo niska. Nie bez powodu spada ich poczucie własnej wartości, ponieważ są traktowani jako "powiernicy tajemnic" i często nie biorą pełnego udziału w życiu towarzyskim swoich znajomych, tak jak gdyby tego chcieli. Ja również ile razy sam się spotkałem z czymś takim (nie z powodu nadwagi). Kilka razy, gdy pisałem na profil, gdzie ktoś szuka przyjaciela/znajomości (fellow), otrzymywałem odpowiedź "nie jesteś w moim typie", a od jednego nawet "tak, ja szukam przyjaciela ale wygląd tez ma tutaj dla mnie znaczenie".

Awatar użytkownika
damiano_szek
DINOZAUR
DINOZAUR
Posty: 7096
Rejestracja: 04.01.2005 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: damiano_szek » 02.08.2011 14:52

a moze właśnie mam pojęcie?? :lol:
Skoro piszesz pracę na taki temat to z pewnością dojdziesz do wniosku, ze dopóki nie zmieni się stosunek ludzi "normalnych" do otyłych to będą alienowani i tyle.
Waże grubo ponad 100 kg i jakoś nie mam z tym problemu, mam podobnych sobie przyjaciół ale i ludzi którzy wyglądają jak by z Oświęcimia uciekli. I jakoś do głowy by mi nie przyszło, żeby ich segregować ze względu na cech zewnętrzne...

A tak w ogóle, to chętnie bym przeczytał pracę po obronie :)
:)

Awatar użytkownika
Agori
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 503
Rejestracja: 09.04.2010 23:08
Lokalizacja: Przychodzę do Was z obrzeży, z półświata...

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: Agori » 02.08.2011 16:05

vuko pisze:Oczywiście zakładam, że ten ktoś szuka partnera, a nie kumpla/przyjaciela, bo w takiej sytuacji wygląd oczywiście jest nieważny.


Wygląd jest tak samo ważny, jak zajebisty seks. A jednak szukając partnera kierujemy się głównie chęcią zaspokojenia innych potrzeb niźli ten szeks. Bo ten ci jest dostępny za darmo za byle rogiem...

Dla zaspokajania potrzeb emocjonalnych wygląd zewnętrzny nie ma żadnego znaczenia. Może mieć spore dla zaspokajania potrzeb intymnych. Jeśli nie potrafimy wypośrodkować, stawiając wyłącznie na wygląd, tym samym określamy wagę swoich potrzeb.
Może to też świadczyć o niedomkniętym dzieciństwie i potrzebie poszukiwania księcia z bajki.

...a oni przytuleni, jakoś niezwykle tak...
Eimai mystirio treno. Den thelo na 'cho epivati
Oti echo agapimeno - apodeiknyetai apati!...
RadioTyIJa

Awatar użytkownika
Rufus_Geta
gejowy
gejowy
Posty: 2709
Rejestracja: 03.11.2010 17:24
Lokalizacja: Wielka Rufusja

Re: Gdy ktoś pisze, że wygląd jest nieważny...

Postautor: Rufus_Geta » 02.08.2011 16:55

vuko pisze:Choćby ten facet miałby być cudowną osobą, to gdyby mi się nie podobał... no nie ma siły żebym mógł z nim iść do łóżka.

A nie istnieje takie zjawisko, że ktoś nie jest początkowo w czyimś typie (np. ze zdjęcia), ale po poznaniu (sposób mówienia, poruszania się, urok osobisty i jak by to powiedzieć, całokształt niefizyczny) staje się atrakcyjny? Albo też i odwrotnie... Sądzę, że na odbieraną atrakcyjność składa się wiele cech, bardziej lub mniej uchwytnych, tworzących pewną "aurę atrakcyjności".

Awatar użytkownika
chaf-re
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 777
Rejestracja: 30.12.2010 17:38

Postautor: chaf-re » 02.08.2011 23:29

Damiano-szku,

Czy zatem Dorian nie ma prawa czuć "absmaku"? Ano ma, jedynym problemem jest to, w jaki sposób zazyczaj mówi się o osobach otyłych. Czyjś wygląd nie musi mi się podobać, jednak nie muszę też dodawać do takiej opinii szeregu nieprzyjemnych aluzji.
Chicks nick-name me pilot, they get high off my dick
I take 'em to my home, they call it the cock pit
Time for take off, their panties they drop quick
Now that's first class fuckin, and that' some fly shit ;]


Wróć do „2.1. Miłość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość