Rozum vs zauroczenie

Dyskusje o najbardziej nieracjonalnej z namiętności.
Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Rozum vs zauroczenie

Postautor: Mazemi » 12.05.2011 10:49

Wiele osób na tym forum marudzi, że nie umie się zakochać, ja natomiast mam inny problem, zbyt łatwo się zauraczam. Po jednej takiej przygodzie, którą potem ciężko odchorowywałem, jak tylko widzę, że mogę się zauroczyć w gościu a nie ma obiektywnych dla nas szans, zrywam z nim kontakt.

I znów mi się coś takiego przytrafiło, poznałem bardzo fajnego chłopaka, umięśniony inteligentny i z boską buzią, ale na dzień dobry wywinął mi świństwo. Następnego dnia napisał mi, że możemy zostać kolegami, co w zwykłych warunkach oznacza kosza, ale w tej sytuacji mogło oznaczać chęć uratowania znajomości. No i nie wiem jak to mam interpretować :]

Przejdę do sedna: bardzo podoba mi się chłopak, ja jemu nie. Nie wiem, czy kolegować się z nim i całkiem się w nim zakochać, czy już teraz sobie odpuścić. Z drugiej strony im dłużej się znamy tym wyższe prawdopodobieństwo, że i on coś do mnie poczuje :D

nigrivon

Postautor: nigrivon » 12.05.2011 10:50

A czemu nad tym świństwem tak do porządku dziennego przechodzisz?

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 12.05.2011 10:54

To jest dobre pytanie :D Jestem tolerancyjny, a zwłaszcza dla boskich chłopaków.

nigrivon

Postautor: nigrivon » 12.05.2011 10:55

A może nie dbasz i nie walczysz o samego siebie?

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 12.05.2011 10:58

Tzn co masz na myśli?

nigrivon

Postautor: nigrivon » 12.05.2011 11:20

Jeśli ktoś mi robi świństwo a ja jestem tolerancyjny, to się sam napraszam o to, żeby mi dalej robić świństwa. Nie umiem (albo nie chcę) się przed tym obronić, nie dbam o siebie, nie jestem dla siebie na tyle ważny, żeby się przed cudzymi świństwami chronić.

Awatar użytkownika
nobrain
gejowy
gejowy
Posty: 2574
Rejestracja: 28.04.2011 14:00
Lokalizacja: Kraków

Postautor: nobrain » 12.05.2011 11:46

Zatkało mnie. :shock:

Awatar użytkownika
kuba_
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 371
Rejestracja: 20.12.2010 14:41
Lokalizacja: kraków

Re: Rozum vs zauroczenie

Postautor: kuba_ » 12.05.2011 12:16

Mazemi pisze:
I znów mi się coś takiego przytrafiło, poznałem bardzo fajnego chłopaka, umięśniony inteligentny i z boską buzią, ale na dzień dobry wywinął mi świństwo. Następnego dnia napisał mi, że możemy zostać kolegami, co w zwykłych warunkach oznacza kosza, ale w tej sytuacji mogło oznaczać chęć uratowania znajomości. No i nie wiem jak to mam interpretować :]

Przejdę do sedna: bardzo podoba mi się chłopak, ja jemu nie. Nie wiem, czy kolegować się z nim i całkiem się w nim zakochać, czy już teraz sobie odpuścić. Z drugiej strony im dłużej się znamy tym wyższe prawdopodobieństwo, że i on coś do mnie poczuje :D


uuuuu... chcialem kiedys napisac post o podobnej tresci ale mnie wyprzedziles ;)
mam [prawie] tak samo
w kazdym razie ja sie nie poddaje ;)
bo jak mi na czyms zalezy [a zalezy mi cholernie] to tak latwo nie odpuszczam..
z tym ze to jest juz druga taka sytuacja ;/ najpierw walczylem i dstalem to co chcialem i przez 2tygodnie promienialem ze szczescia, tylko problem w tym ze przez to jeszcze bardziej zaczelo mi zalezec ;/ i znowu pozwolilem sobie zrobic wode z mozgu [chociaz obiecywalem sobie ze wiecej do tego nie dopuszcze ;/ ] teraz czekam jeszcze zeby zapytac tej osoby wprost czy moge jeszcze na cos liczyc, jesli spotkam sie z odmowa to poczekam jeszcze troche na wypadek gdyby stal sie cud i zmienil zdanie, a jak nie to poszukam sobie kogos kto bedzie w stanie dac mi to czego potrzebuje ;)
z tym ze juz tak latwo nie dam sobie wejsc do glowy zeby potem na wypadek gdyby znowu mnie to spotkalo [a znajac moje szczescie to tak wlasnie bedzie] mozna bylo normalnie funkcjonowac ;)

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 12.05.2011 12:29

teraz czekam jeszcze zeby zapytac tej osoby wprost czy moge jeszcze na cos liczyc, jesli spotkam sie z odmowa to poczekam jeszcze

O to chodzi :D Ja się boję, że jeśli zapytam wprost, to on powie NIE, a jak to wypowie to już się utwierdzi w tym przekonaniu. Dlatego spróbuję go tak trochę w sobie rozkochać, żeby zmienił zdanie na mój temat tylko boję się, że sam się zakocham do tego czasu...

Awatar użytkownika
kuba_
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 371
Rejestracja: 20.12.2010 14:41
Lokalizacja: kraków

Postautor: kuba_ » 12.05.2011 13:10

boze jak to cudownie ze nie tylko ja mam takie problemy :D
no wlasnie o to chodzi..
tylko ze nie zmusisz nikogo zeby sie zaangazowal, mozna liczyc tylko i wylacznie na tzw. farta
ja sie staralem caly czas, a on doskonale to zauwazal i nie mogl tego pojąc jak mi moze zalezec
troche tez jest winy w tym ze sam niedawno sie rozczarowal i teraz sie boi
no ale chyba jakbym chcial sie pobawic to nie zalezaloby mi az tak bardzo, prawda?
bo jakbym mial ochote na zabawe to klikam pierwszy lepszy profil na fellow i po sprawie, i mysle ze na moim miejscu ktos inny juz dawno by go popierdolil za przeproszeniem i sie tyle nie mordował.
ale oczywiscie ja jestem na tyle szurnięty ze mi caly czas zalezy -.-'
ja juz sie nie boje ze sie zakocham, bo to juz dawno sie stalo, najwazniejsze ze juz troche zobojętniałem, co nie zmienia faktu ze nadal mi zalezy ;)

aaaa zapomnialem dopisac
chce zapytac wprost bo chce miec pewnosc ze moge liczyc na cos wiecej
bo nie usmiecha mi sie czekac, angazowac sie, jeszcze bardziej sie zakochiwac i potem uslyszec 'yyy sory jednak nie, ale mozemy sie kolegowac'..
jakbym szukal kolegi to na pewno nie z naszej ligi, bo to z tego są tylko same klopoty..

Awatar użytkownika
Turtim4
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 143
Rejestracja: 09.02.2011 14:23

Postautor: Turtim4 » 12.05.2011 15:30

mo¿e nie da sie kogo¶ rozkochaæ ale mo¿na rzuciæ tzw. urok na kogo¶ i bedzie ciê kocha³ zaczarowana mi³o¶ci± heh ja nie chcia³bym ¿eby kto¶ mnie kocha³ nieprawdziw± mi³o¶ci± tylko na si³e dla w³asnych potrzeb ja bym chcia³ ¿eby lto¶ mnie pokocha³ tak od serca ,i co do tematu to te± szybko sie zauraczam kim¶ a ta osoba nie i powstaje wtedy tzw. mi³o¶æ nieodwzajemniona!!

Awatar użytkownika
kuba_
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 371
Rejestracja: 20.12.2010 14:41
Lokalizacja: kraków

Postautor: kuba_ » 12.05.2011 17:06

a no wlasnie..
taka udawana milosc to wiecie gdzie sobie mozna wsadzic ;)
poza tym jak cos nie jest szczere i pawdziwe to dlugo nie potrwa, szkoda tylko nerwów
a co do milosci jeszcze, to ta nieodwzajemniona to chyba najgorsza z mozliwych, przynajmniej mi sie tak wydaje

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 13.05.2011 00:45

Tak sobie myślę, mamy trzy możliwe opcje:

1. Trwać przy nim i się dalej zakochiwać mając nadzieję, że odwzajemni uczucie (szansa 15%)
2. Dać sobie spokój i zerwać kontakt (to by była tortura dla mnie)
3. Spytać się go co ono tym sądzi, co też będzie oznaczało koniec znajomości.

Grecka tragedia.

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21101
Rejestracja: 26.08.2005 21:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 13.05.2011 01:02

moge przystąpić do Waszego klubu? :-o

Awatar użytkownika
kuba_
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 371
Rejestracja: 20.12.2010 14:41
Lokalizacja: kraków

Postautor: kuba_ » 13.05.2011 09:27

a przystępuj :D tyle ze to nic fajnego :)

shiiiit.. 15% to marne szanse, skąd takie obliczenia? :P
co do 1 i 2 to trafiles w sedno ale co do 3 to nie do konca sie zgadzam bo jesli te 15% zadecyduje, to chyba sie posram ze szczescia :lol:
ale prawda jest taka ze to jest bledne kolo i niewiadomo co zrobic zeby nie pogorszyc sprawy a dopiac swego, ma ktos jakies pomysly?
:)

Eden

Postautor: Eden » 13.05.2011 10:48

nigrivon pisze:Jeśli ktoś mi robi świństwo a ja jestem tolerancyjny, to się sam napraszam o to, żeby mi dalej robić świństwa. Nie umiem (albo nie chcę) się przed tym obronić, nie dbam o siebie, nie jestem dla siebie na tyle ważny, żeby się przed cudzymi świństwami chronić.



Prawdziwie i dosadnie, tak jak kiedyś mi Nigri powiedział. Najważniejszym dla siebie powinieneś być ty sam.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4709
Rejestracja: 01.01.2010 19:36
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 17.05.2011 21:12

Nie uważacie, że zapraszanie kolegi (mnie) na swoją randkę z kimś innym jest troszkę dziwne?

Awatar użytkownika
nobrain
gejowy
gejowy
Posty: 2574
Rejestracja: 28.04.2011 14:00
Lokalizacja: Kraków

Postautor: nobrain » 17.05.2011 21:13

Idziesz jako przyzwoitka. :P
"-Więc Ken nie żyje, czyż nie? AIDS?
- Poślizgnął się na mydle.
- Cóż... Nigdy nie znasz dnia, ani godziny..."

footy pisze:To, że dorysowałem ci ryjek i uszy, nie znaczy, że jestem wrogiem

:lol:

Awatar użytkownika
kuba_
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 371
Rejestracja: 20.12.2010 14:41
Lokalizacja: kraków

Postautor: kuba_ » 17.05.2011 22:09

Mazemi pisze:Nie uważacie, że zapraszanie kolegi (mnie) na swoją randkę z kimś innym jest troszkę dziwne?


powiedzialbym nawet ze nie na miejscu..

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23052
Rejestracja: 02.12.2007 19:45
Lokalizacja: blisko gór

Postautor: marcin » 18.05.2011 00:21

Palpatine pisze:moge przystąpić do Waszego klubu? :-o


i ja :-o
a zauroczenie chyba z definicji wyklucza rozum...
Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
David Lloyd George


Wróć do „2.1. Miłość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość