Samotna randka

Dyskusje o najbardziej nieracjonalnej z namiętności.
Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 17:54

Piszę nowy temat, bo spotkało mnie kilka godzin temu bardzo traumatyczne przeżycie. Umówiłem się z jakimś chłopakiem na spotkanie i ten nie przyszedł. Czekałem 5, 10 i po 15 minutach oczekiwania w słońcu odszedłem bardzo wzburzony. Zostałem oszukany. Facet specjalnie wybrał na spotkanie miejsce, gdzie trzeba się trochę pofatygować komunikacją miejską. W pewnym momencie przestał odpisywać na smsy. A teraz widzę, że i konto na fellow zlikwidował. Co to ma być? Jak tak można traktować drugiego człowieka?

Mi ręce opadają i najchętniej nie wychodziłbym z domu przez kilka najbliższych dni. Konto na wspomnianym portalu założyłem raptem kilka dni temu, po długiej przerwie i pierwsze spotkanie z kimś z taką sytuacji w finale.. A tak się cieszyłem, że poznam kogoś nowego, że fajnie spędzę dzień...Aż się odechciewa kogoś szukać, a w samotności żyć nie potrafię :(

Zdarzyło Wam się coś podobnego? Takie wystawienie do wiatru?
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16379
Rejestracja: 08.02.2003 17:05
Lokalizacja: Kufszynek

Re: Samotna randka

Postautor: Czartogromski » 02.07.2017 18:12

:(
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 5435
Rejestracja: 28.05.2011 00:02
Lokalizacja: West End

Re: Samotna randka

Postautor: CryBoy » 02.07.2017 18:19

Parę razy. Z tym niestety trzeba się liczyć.
Rada na przyszłość - nie umawiaj się w miejscach publicznych typu: place, skwery, centra handlowe.
Nie uchroni cię to przed "dowcipnisiami" umawiającymi się "dla jaj" ale pozwoli uniknąć takich, którzy na umówione spotkanie owszem przychodzą ale po "otaksowaniu" obiektu z odległości odchodzą jeśli uznają, że nie spełniasz ich wygórowanych oczekiwań.
Umawiaj się w lokalach, np. w kawiarniach czy pubach. I to nie takich "otwartych" jak np w Złotych Tarasach tylko takich, do których trzeba wejść, żeby zobaczyć, kto jest w środku.
No i niestety - nastaw się, że to nie było ostatni raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Pechowiec
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 441
Rejestracja: 15.04.2016 21:41
Lokalizacja: Ślask

Re: Samotna randka

Postautor: Pechowiec » 02.07.2017 18:23

Inferno lej na tą osobę ;) Widocznie nie była warta skoro nie przyszła na spotkanie i do tego skasowała konto. Szukając na portalach kogoś musisz uzbroić się w cierpliwość, i to dużą :)

Co do pytania czy zdarzają się przypadki że jedna z osób nie przychodzi? Owszem zdarzają się. Dlatego ja przed spotkaniem zawsze się upewniałem czy dana osoba chce na 100% spotkać no i miejsce starałem wybierać w połowie drogi mniej więcej, a nie gdzieś na drugim końcu miasta/województwa.

Nie poddawaj się, trzymam kciuki :)

Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Re: Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 18:28

Umówiłem się z nim pod kościołem w spokojnej okolicy. Najpierw bezczelnie pisał smsa, że stoi pod jakąś bramą, gdy przyszedłem pod bramę, napisał, że stoi pod inną bramą, którą odnalazłem, ale i tam go nie było, po czym odpisał, że już idzie... I myślałem, że faktycznie idzie. Generalnie jestem wrażliwy na coś takiego i zwyczajnie zabolało. Tak się nie robi. Nie wiem co to za frajda robić sobie bekę z cudzych emocji. Mam po niedzieli.

Ale jak teraz o tym myślę, to wszystko było dziwne. Jestem naiwny.

Eh, generalnie, to czasami mam wrażenie, że w ogóle umówienie się z kimkolwiek z naszego półświatka, to jak oczekiwanie audiencji u papieża. Może większość z Was ma lepsze doświadczenia.. Na dodatek, na np. fellow, to jedni i Ci sam ludzie. Z tym, że niektórzy co tydzień mają nowy profil..
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Re: Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 18:30

Pechowiec pisze:Dlatego ja przed spotkaniem zawsze się upewniałem czy dana osoba chce na 100% spotkać no i miejsce starałem wybierać w połowie drogi mniej więcej, a nie gdzieś na drugim końcu miasta/województwa.

Nie poddawaj się, trzymam kciuki :)

Dzięki za słowa otuchy. Dziś mi są potrzebne :( :( :(

Najgorsze jest to, że ja się go dopytywałem przed wyjściem z domu, czy na pewno się widzimy.. I on mnie jeszcze zwodził tymi smsami do końca. Chciał chyba, żebym sobie pochodził wokół kościoła :-|
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5551
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Samotna randka

Postautor: jazzik » 02.07.2017 18:36

Współczuję, pamiętam jak sama bardzo przeżywałam pierwsze takie sytuacje.
Ile razy zdarzyła mi się taka "randka"... Ba, nawet stalkerki się dorobiłam.
Facet pewnie tam był, ale się nie ujawnił i obserwował sobie z boku jak chodzisz i go szukasz. Nie można tego wykluczyć.
Raz nawet pojechałam ponad 100 km a ona nie przyszła albo się nie pokazała, nie mam pewności. Dlatego, tak jak przedmówcy piszą, najlepiej umawiać się w lokalach i nie nadrabiać zbyt wiele km. Mogłeś zadzwonić do niego, to byś przynajmniej wiedział, czy gdzieś koło Ciebie odezwie się telefon, czy nie.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
seven_days
gejlord
gejlord
Posty: 10326
Rejestracja: 17.01.2009 00:36

Re: Samotna randka

Postautor: seven_days » 02.07.2017 18:38

Inferno pisze:Eh, generalnie, to czasami mam wrażenie, że w ogóle umówienie się z kimkolwiek z naszego półświatka, to jak oczekiwanie audiencji u papieża. Może większość z Was ma lepsze doświadczenia.. Na dodatek, na np. fellow, to jedni i Ci sam ludzie. Z tym, że niektórzy co tydzień mają nowy profil..


Nie przejmuj się. Mi też się nie chce pisać z obcymi ludźmi bo i o czym i po co. Tyle dobrego, że jak pytam o spotkanie, to zamiast zmyślać, że chcą/przyjdą, rozmowa się urywa :P No tak ciągle te same osoby, od lat ile razy zakładałem profile, to w koło te same mordy widzę. Temat rzeka, w prawdzie nikt mnie jeszcze nie wystawił w ten sposób, ale to pewnie kwestia czasu.

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 5435
Rejestracja: 28.05.2011 00:02
Lokalizacja: West End

Re: Samotna randka

Postautor: CryBoy » 02.07.2017 18:42

jazzik pisze: Mogłeś zadzwonić do niego, to byś przynajmniej wiedział, czy gdzieś koło Ciebie odezwie się telefon, czy nie.

Nic by to nie dało. Albo obserwował z odległości albo miał wyciszony telefon.

Pamiętam jak się umówiłem z gościem. Jechałem pociągiem 80 km. Kiedy juz wysiadałem dostałem sms-a, że odwołuje spotkanie. Wiedział, o której wyjeżdżam i o której będę na miejscu.
Był wieczór. Na szczęście miałem jeszcze ostatni pociąg do domu. :?
Obrazek

Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Re: Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 18:43

Jak dzwoniłem, to od początku nie odbierał. Zresztą, muszę ten dzień przespać, żeby mi przeszło. A poza tym, pozostaje mi wziąć się w garść, wyciągnąć wnioski i próbować dalej, bo samotność jest gorsza niż pojedynczy, nawet tak nieprzyjemny jak dzisiejszy, kosz. Eh, bo żyje sobie człowiek w wielkim mieście, jest sam, bo to nie rodzinne miasto, chodzi do pracy i mam wrażenie, że pracuję tylko po to, aby opłacić czynsz, rachunki, kupić coś do jedzenia i jakąś pierdołę od czasu do czasu.
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
seven_days
gejlord
gejlord
Posty: 10326
Rejestracja: 17.01.2009 00:36

Re: Samotna randka

Postautor: seven_days » 02.07.2017 18:45

Takie jest zycie. Do 68 lat musisz wytrzymac a potem bedziesz babki w przychodni zarywal :D

Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Re: Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 18:46

Zresztą w rodzinnym mieście też byłem sam, bo nawet rodzina nie interesowała się szczególnie co u mnie. Ale już się nie użalam nad sobą. Musiałem to wylać z siebie..
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
Inferno
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 78
Rejestracja: 04.06.2017 12:29
Lokalizacja: Warsaw City

Re: Samotna randka

Postautor: Inferno » 02.07.2017 18:47

seven_days pisze:Takie jest zycie. Do 68 lat musisz wytrzymac a potem bedziesz babki w przychodni zarywal :D

To ja dożyję 68 lat? optymista! :lol: :lol: :lol:
Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności; pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia. Jean-Jacques Rousseau

Awatar użytkownika
arn
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 449
Rejestracja: 02.05.2017 23:15
Lokalizacja: ...

Re: Samotna randka

Postautor: arn » 02.07.2017 18:48

:przytul:

Właśnie takie potencjalne sytuacje mnie powstrzymują na razie przed zarejestrowaniem się na portalach. Też jest na takie rzeczy wrażliwy, biorę to za bardzo do siebie, więc, wydaję mi się, że rozumiem co czujesz. Ale z drugiej strony, trzeba się z tym potencjalnym ryzykiem wystąpienia takich sytuacji oswoić (piszę też o sobie), bo inaczej są małe szanse, by kogoś poznać :(

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5551
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Samotna randka

Postautor: jazzik » 02.07.2017 18:49

Rodzinne, czy nie, zawsze może się tak stać. Moi znajomi (w rodzinnym mieście) są dzieciaci, żonaci, zazwiązkowani poza granicami PL i nie mają aż tak wiele czasu. Sytuację ratują osoby najbliższe, ludzie ze stowarzyszenia i znajomi single a, jak dotąd, sensowne osoby ze środowiska, to nie z portali, ale ludzie znani wcześniej. Np. dziewczyna, z którą teraz się spotykam.
Ostatnio zmieniony 02.07.2017 18:51 przez jazzik, łącznie zmieniany 1 raz.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 5435
Rejestracja: 28.05.2011 00:02
Lokalizacja: West End

Re: Samotna randka

Postautor: CryBoy » 02.07.2017 18:49

Słusznie. Trzeba się otrząsnąć jak pies po wyjściu z wody i próbować.
Za którymś razem się uda! Zobaczysz. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
seven_days
gejlord
gejlord
Posty: 10326
Rejestracja: 17.01.2009 00:36

Re: Samotna randka

Postautor: seven_days » 02.07.2017 18:50

Inferno pisze:
seven_days pisze:Takie jest zycie. Do 68 lat musisz wytrzymac a potem bedziesz babki w przychodni zarywal :D

To ja dożyję 68 lat? optymista! :lol: :lol: :lol:


Ja po 50 rzucam sie z mostu mozesz sie dolaczyc jak chcesz :P

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 5435
Rejestracja: 28.05.2011 00:02
Lokalizacja: West End

Re: Samotna randka

Postautor: CryBoy » 02.07.2017 18:52

Ile po 50?
20? 25? :P
Obrazek

Awatar użytkownika
wostok
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 115
Rejestracja: 01.07.2017 01:59
Lokalizacja: brak

Re: Samotna randka

Postautor: wostok » 02.07.2017 18:54

Zdarzyło się kilka razy, czasem również z usuwaniem konta zaraz po. "Na szczęście" zawsze to było jak dopiero jechałem na spotkanie, nie na miejscu. I na szczęście nie w drodze do innego miasta. Choć raz jechałem do kogoś 1000 km :P Wkurzyłbym się wtedy, ale plan awaryjny miałem ;)

Awatar użytkownika
jazzik
supernowa
supernowa
Posty: 5551
Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Samotna randka

Postautor: jazzik » 02.07.2017 18:58

1000? Wow. :o
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King


Wróć do „2.1. Miłość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość